Szkolenie psów porady Zabrze-Grzybowice

Aleksandra Bielecka

Szkolenie psów porady Zabrze-Grzybowice,Chętnie podzielę się z Wami kilkoma ciekawostkami z zakresu kynologii, czyli wszystkiego co psów dotyczy 

:)
  • facebook
  • Twitter
  • googleplus

SZKOLENIE CZAS ZACZĄĆ!

  • Szkolimy psy w każdym wieku, one uczą się przez całe życie.
  • Nie pochylamy się nad psem w trakcie ćwiczeń.
  • Nie klepiemy go po głowie w formie nagrody !!!
  • Każde zachowanie nazywamy TYLKO jedną komendą, a nie: łapka, łapa, daj łapę, podaj łapkę. Wybieramy jedną konkretną komendę i już.
  • Zawsze najpierw nagradzamy słowem, później smakołykiem lub zabawką i z czasem staramy się zmniejszać ilość nagród materialnych ( dobrym słowem chwalimy zawsze!).
  • Modulujemy nasz głos podczas wypowiadania pochwały, nagany, komendy.

Szkolenie psów porady 

  • pochwała: ciepły ton głosu, przeciąganie wyrazów (suuupeeeeer!taaaak!dobryyy pieeees), energicznie, wesoło
  • nagana: niski i grożący ton głos (eeeeeej…w kontekście ej nie rób tego lepiej…)
  • komenda: dopasowujemy do danego zadania, FE!/FUJ!/ZOSTAW! krótko, głośno, ostro; WARUJ wolno, PAC szybko itd.
  • ćwiczymy krótko, a często ( 3x dziennie po 5 min, w życiowych sytuacjach co chwilę jakieś jedno zadanie, w sesjach
  • szkoleniowych np.godzinnych raz lub dwa razy w tygodniu… możliwości jest wiele)
  • Jedno zadanie nie ćwiczymy przez pół godziny, tylko dopasowujemy czas trwania ćwiczenia do możliwości skupienia się na nim psa, czasem jest to kilka powtórzeń, minutę, 3 min, 5 min…, szczeniaki nie potrafią tak długo skupiać się na zadaniach jak psy starsze
  • siad, siad, siad, siaaad, siaaaad!!! No kiedy w końcu usiądziesz?!- tak nie robimy 
    ;)
    • facebook
    • Twitter
    • googleplus
    Mówimy komendę jeden raz i czekamy na efekt, czasem ok. pół min ( zależnie od psa) i powtarzamy ją.

Ostatnia aktualizacja w .

Author:
Aleksanra Bielecka- trener psów, groomer, przewodnik psa ratowniczego w Sekcji Psów Ratowniczych WOPR Katowice, studentka Hodowli i Ochrony Zwierząt Towarzyszących i Dzikich w SGGW w Warszawie, to na tyle z tych dumnych tytułów. Już mniej oficjalnie… Jestem po prostu przyjacielem zwierząt, w żadnym razie ich treserem.